środa, 19 listopada 2008

Odcinek 12 - Jasio i Zdzisio




...czyli niezastąpiona para filmowa - Jan Himilsbach i Zdzisław Maklakiewicz.

POSŁUCHAJ

18 komentarzy:

Robert pisze...

Ale mi się trafiło - jako jednemu z pierwszych zassać odcinek. Jak odsłucham, to wrócę z komentarzem a na tą chwilę podziękuję, że się wreszcie zebraliście mości panowie :D
Pozdrawiam - Robert

Filip_Nie Tylko Dla Orlow pisze...

drugi... i lece sluchac...
RSS sie naprawił... i dobrze...!

Robert pisze...

Jak obiecałem, tak też czynię i z pochyloną głową przyznaję się, że większości filmów nie widziałem. Nie mniej to dzięki temu odcinkowi będę mógł nadrabiać braki :D
Nie wiem jak to możliwe, że wśród ulubionych scen, wy jako zapaleni amatorzy aparatów fotograficznych, nie umieściliście tej sceny:

"- Byliśmy ostatnio z żona prosze pana... w Hali Mirowskiej...yyy... gdzie ja miałem aparat ZORKE 5...
i zrobiłem kilka zdjęć...

- Ja w ogóle nie lubię chodzić do kina. A szczególnie nie chodzę na filmy polskie w ogóle... Nudzi mnie to po prostu...
Zagraniczny to owszem. Pójdę sobie, bo fajne są filmy zagraniczne.
Wie pan? Jakoś tak można, wie pan ... jakoś tak... no ja wiem no... przeżyć to. Przeżyć. Wie pan... przeżyć.
A w filmie polskim proszę pana to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje proszę pana. Nic. Taka proszę pana... Dialogi nie dobre... Bardzo nie dobre dialogi są.
Proszę pana... yyy... w ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. Proszę pana... Aż dziw bierze, ze nie wzorują się na zagranicznych proszę pana.
Wie pan? Przecież tam... niech pan weźmie na przykład aktora, proszę pana... yyy... zagranicznego... To ten aktor zagraniczny proszę pana... To jego twarz coś, wie pan? ... Nie wiem jak tutaj... Trudno mi w tej chwili powiedzieć, wie pan... Coś takiego wyraża... Wie pan... Jakoś tak...nooo. No wie pan o co mi chodzi?
A polski aktor proszę pana... To jest pustka... Pustka proszę pana... Nic! Absolutnie nic. Załóżmy proszę pana. Że jak polski aktor proszę pana...gra nie?
Widziałem taką scenę kiedyś... Na przykład, no ja wiem? Na przykład zapala papierosa nie? Proszę pana zapala papierosa... I proszę pana patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna..
Proszę pana siedzę sobie proszę pana w kinie... Pan rozumie... I tak patrze sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrze, patrze na to... No i aż mi się chce wyjść z kina, proszę pana... I wychodzę..."

Sorki, że tak długi fragment, ale chyba warto było sobie przypomnieć, co? Nie obrażę się jak usuniecie. Pozdrawiam :)

Adam T. (RR) pisze...

Robert!:-) To najdłuższy post w historii RR!!! I na pewno przejdzie do historii jeśli kiedykolwiek będziemy ją mieli:-)
Co do cytowanego tekstu... to specjalnie nie dalismy tego fragmentu... za bardzo się osłuchał! Więc sądziliśmy, że nie ma sensu go puszczać bo i tak kazdy zna go na pamięć... jak widać Ty też;-)A co do samej sceny na ławce... to nie ma nad czym nawet dyskutować Klasyka klasyki!
Filip- miejmy nadzieję, że tak zostanie. Jakoś u wszystkich działa tylko u nas są zawsze problemy...

Papa pisze...

Zapowiada się smakowity kąsek ;) Zaraz zarzucam do zasysania :)

Robert (Próba Mikrofonu) pisze...

Aaa! Zapomniałem dodać, że złośliwie zacząłem nadawać, abyście nie mogli wyemitować tego nie stworzonego jeszcze proma o jedynym w Anglii podcaście... Taki sobie złośnik jestem :P

Arek RR pisze...

Tak podejrzewałem Robercie :)

Anonimowy pisze...

Panowie, lejecie miod na moje serce, zabieram sie do sluchania!

Jasio peixe Maklakiewicz

PS; i mala jeszcze anegtotka ze Zdziszkiem w roli glownej, pozwole sobie przytoczyc:

"Opowiadał kiedyś, jak to, gdy wybierał się do Paryża, jego ciotka (owa ciotka, prawdziwa, czy nie, często występowała w tych opowieściach) dała mu pierścień, rodzinny sygnet. Żeby go sobie w tym Paryżu sprzedał, a pieniądze wydał na przyjemności. Sygnet wziął, ale w Paryżu nie za bardzo wiedział, jak go upłynnić. Ktoś mu poradził: Tu niedaleko ma zakład pewien fryzjer, Żyd z Łodzi. On Polakom pomaga, więc idź do niego. No to poszedł. Żyd przyjął go serdecznie. Zaproponował mu nawet darmowe strzyżenie. Powiedział: Panie, ja tak Polskę kocham, że nawet moich czeladników, cudzoziemców uczę mówić po polsku. Teraz pracuje u mnie Senegalczyk, Murzyn, on pana ostrzyże. Proszę do niego podejść i mówić tylko w ojczystej mowie. Zdzisio podszedł, usiadł w fotelu, a gdy Murzyn założył mu biały fartuch, rzekł: Strzyżenie, proszę. A na to Senegalczyk z żydowskim akcentem: Baczki, prosto czy w szpyc?"

Kuba pisze...

Świetny odcinek, jak zwykle. Wprowadził wiele radości w drodze do pracy.
Poza tym miła niespodzianka, wszystkie wasze odcinki na nowo i już bez problemów zasubskrybowały się w iTunes.

Trzymajcie się, czekam kolejny odcinek.

ps.Dzięki za pozdrowienia ;) podcasterem nie jestem i obawiam się że nigdy nie będę, wolę słuchać :)

Papa pisze...

Słuchało się smakowicie do samego końca ;) Czekam na kolejną grudniową porcję. Czyli nie obijać się panowie!

Filip_Nie Tylko Dla Orlow pisze...

Czołem zza winkla, czyli jak sie mocno wychyle zzza okna z mojego irlandzkiego domku, to pewnie wasze angielskie kominy i anteny nadajace podcast zobacze...

Ale do rzeczy. Panowie dwaj...brakowalo mi troszku skad sie wzieli, czyli kariera, gdzie urodzeni, jak sie do filmu dostali takie tam...ale milo sie obiadowo sluchalo...

Aaaa pytanie, czy czas na kwas u sas, wystapienie tam to nobilitacja czy nie?

pozdrawiam
fi

Przemion pisze...

Panowie kolejna dawka wspomnień... Chyba sie uzależniam od was, a tym czasem znikam do oglądania pewnych polskich filmów....

Pozdrawiam

Stranger (Gniew Topora) pisze...

No podoba mi się, chociaż faktycznie kiepsko w czasie na kwas no ale na tym to polega, aha no i nieźle Macieja załatwiliście :)

Pozdrawiam.

Filip_Nie Tylko Dla Orlow pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Filip_Nie Tylko Dla Orlow pisze...

Chlopaki jakiego macie emaila, bo nie moge znalezc, a chce cos napisac nie publicznie?

Adam T. (RR) pisze...

Filip: retroradio2@googlemail.com

Anonimowy pisze...

Dzizas chlopaki, najlepszy podcast i juz jestem od niego uzalezniomy. Dawajcie bez zwloki kolejne odcinki bo sie doczekac nie moge!
Tymczasem naprawde wesolych swiat!
Zbychu z Kopenhagi

[slawko] pisze...

Chcialem doniesc ze Wam RSS padl od retroradia :(