sobota, 6 marca 2010

Odcinek 21 - Tymczasowo o...


... czyli słów kilka o naszych tymczasowych fascynacjach. Odcinek historyczny ponieważ po raz pierwszy z nagrania nic nie zostało wycięte a całość materiału nagralismy na jednym oddechu... czyli bez najmniejszej przerwy;-) W czasie na kwas ..o życiu;-)

POSŁUCHAJ

15 komentarzy:

Łukasz Lubiński pisze...

Ha! Jestem pierwszy! Chociaż raz :D

SkwaRRR pisze...

Oł je bejbe!
Cudowny prezent na dobranoc!!!

Wincenty Pstrowski pisze...

ja tey, chciałem być pierwszy!!!!!

420 pisze...

Któż nie miał tych słomianych zapałów... Już sam nie mogę zliczyć ile było prób skompletowania jakiejś kolekcji a po kilku tygodniach wszystko szlag trafiał.
Gratuluję dotrzymania terminu, ktoś mógłby się upierać, że taka robota na szybko pozbawia smaczku RR, ale dla mnie - zagorzałego fana Retrasów, nawet odcinek w którym Adam i Arek puszczaliby bąki będzie znakomity...
Pod warunkiem że bąki będą po starej kapuście, aby klimat retro utrzymać...

trux pisze...

W Ciągu tygodnia przesłuchałem wcześniejsze odcinki RR. W związku z tym macie nowego słuchacza w mojej skromnej osobie. Pozdrawiam

Bemoll pisze...

....i co zatkało mnie. Nie wiem co napisac, bo jak tak was słucham to przerabialem wszystkie czasowe fascynacje. Od programowania na Atari po zakup teleskopu przez kurs ceramiki. Tak mi sie wydaje ze pokoloenie 70 tak poprostu mialo. Pozdrawiam Serdecznie mi sie podobało:)

PS: ...zauważcie jakie cwaniaczki Adam z Arkiem . Nie powiedzieli kiedy nastepny odcinek.

sciskam w pasie

bemoll

Angel pisze...

nie no nie moge, ten podcast to jakby "o mnie" normalnie :) ino ze jak najbardziej aktualny i to jest najgorsze :) bo odkad siedze na Wyspach, co chwila choruje na slomianozapalowe pasje :)
Poczawszy od pyrografii, wyrobu bizuterii , robienia na drutach, wyszywania , czy scrapbookingu, poprzez szukania skarbów za pomoca wykrywacza metali, nauki gry na ustnej harmonijce "tremolo" a nawet , o jezusmiaria-Didgeridoo!! (wszelakie potrzebne do tego narzedzia sa na miejscu pochowane po szafach i czekaja na uzycie, ale podejrzewam ze skoncza predzej na wyprzedazy gratów z mego domu :P) do sportu tez mialam wyjatkowe ciagoty :)... mialam checi na rowerowe wycieczki, wiec kupilam sobie wypasionego górala... siedzi w szopie nieuzywany juz 2 lata ... :)
w Polsce jakos taka cierpliwsza bylam :) Karate w swoim zyciu zaliczylam, nawet wiecej niz pól roku tam wytrzymalam :).. tenis tez byl, do dzisiaj w Polsce w szafie wisi mi rakieta i czeka na zbawienie :).. aa i silownia.. to chyba najmniej slomiane u mnie sie okazalo, bo ladnych pare lat tam sie chodzilo :) do czasu kiedy mama zaczela na mnie narzekac ze wygladam jak babochlop :))..
wiecej grzechów nie pamietam :) najgorsze ze jutro na pewno znowu cos nowego wymysle :)...

SkwaRRR pisze...

Ech... Kupiłem sobie we wrześniu drzewko bonsai.. przed świętami uschnięte wylądowało w śmietniku.. a miało być takie piękne.. ech..

Papa pisze...

Super, że się zmobilizowaliście.
Ja wiem chłopaki jak to jest, gdy terminy cisną i czasu brak na to, żeby podrapać się po tyłu - ale sami przekonaliście się, że można znaleźć chwilę na odcinek chociażby taki jak ten, a wcale zły nie był.

Staram się ogarnąć swoje słomiane zapały. Często gęsto mam wrażenie, że mój podkasting jest takim słomianym zapałem, bo ciągle na pół gwizdka (ale nie spełnia Waszego kryterium czasu, więc chyba przynajmniej w tym zakresie daje radę).
Zbieractwa przerabiałem różne, niektóre bardziej zaangażowane, inne bardziej sporadyczne - to chyba każdy przerabia. Monety w przeciwieństwie do Arka zbieram ciągle, ale bez ciśnienia. Dawniej takie okolicznościowe dwójki dawali ludziom do zasiłków, do kuroniówki - to i częściej była szansa, że ktoś taką u nas wydał. Teraz zawieruszy się raz od wielkiego dzwonu. I tak to moje zbieranie monet wygląda - jak jest w zasięgu to dopinam ją do swojej kolekcji. Jeszcze ani jednej nie załatwiłem z własnej inicjatywy :)

Szlifowanie swojego pisania, nauka języka, wielokrotne podejścia do fotografii z x podejściami do zakupu drogiego sprzętu. To wszystko gaśnie tak szybko jak się zapala, później powraca i tak w kółko. Kiedyś nawet miałem zamiar zakupić foremki i wyrabiać figurki z gipsu. Nie pytajcie mnie dzisiaj po co :)

Czekam na kolejne RR, na KompotCast i ZeppelinPodcast :)
Szkoda, że nie obiecaliście kolejnego odcinka z konkretnym terminem :) Bo inne próby nacisku zazwyczaj na Was nie działają ;)

Anonimowy pisze...

Ściągnąłem ale... nie będę słuchał. Nie, nie teraz. Coś takiego wymaga celebracji. Naczekał się człowiek to teraz trzeba z dystansem, odświętnie, jak do opery albo na mszę. Kto wie ile cierpliwości trzeba będzie znowu mieć aby dotrwać do następnego...

Pozdrawiam Twórców oraz miłośników jednego z bez wątpienia najlepszych podcastów na świecie.

Paweł lub AA

Robert pisze...

Te wojskowe niebieskie spodenki sportowe nazywały się "atramenty" ;)
Podobnie jak większość uprawiałem całą masę różnych słomiano-zapałowych dyscyplin z tym, że niektóre siedzą wciąż we mnie do dziś i czekają na reaktywacje.

Paweł ze wsi pisze...

jeeee, ale fajnie, nareszcie coś w klimatach retro :)

Anonimowy pisze...

Bylo super!
Prowizorka Jazz Band
A takim sztandarowym przykladem na slomiany zapal moze byc nagrywanie... np podcastu RetroRadio!
;-)

Pawel AA

Luke pisze...

Trochę spóźniony komentarz ale co tam ;) Paweł nie bądz taki krytyczny ;) Chłopaki napewno chcieli by nagrywać częściej ale czas im pewnie na to nie pozwala hehe.
Odcinek ciekawy, zaśmiewałem się słysząc, że nie tylko ja miałem tysiąc pomysłów na hobby które upadały po tygodniu czy dwóch.
Pozdrawiam i czekam ( jak i inni słuchacze) na następny odcinek ;)

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich na tej stronie!
Miło was tu spotkać!
Postaram się udzielać :)
Do zobaczenia!
---
[url=http://akcesoria.do.pedicure.makijaz123.com/13/]akcesoria do pedicure[/url]