czwartek, 10 czerwca 2010

Odcinek 23 - Człowieku, nie irytuj się!


...czyli rzecz o grach w czasach PRL ( nie tylko planszowych! ) W Czas Na Kwas krótko o podkastach, filmie i ... Zapraszamy!


Posłuchaj!


19 komentarzy:

Angel pisze...

ha!! pierwsza!!!

Anonimowy pisze...

Nowy odcinek? nie wierze :>

Krzysiek

Arek RR pisze...

Wiara czyni cuda :)

Anonimowy pisze...

O rany.............nowy odcinek!!!
Zasysam :D:D:D:D:D

ayka

Bemoll pisze...

...a juz miałem na mszę za was dawac:)))

Robert pisze...

Podziwiam Arka dociekanie w szczegółach dzięki czemu przypomnieliście mi kilka z zabaw dzieciństwa. Przy okazji przypomnę taki szkolny hazard, który polegał na rzucaniu monetami przed siebie pod ścianę. Zbierało się kilka osób i ten kto rzucił najbliżej ściany - zabierał wszystkie monety. Najlepiej jak moneta "oparła" się o ścianę.
Nie wiem czy to niedopatrzenie, czy być może poprawność "polityczna" naszych czasów w których nie wolno o białej broni nawet rozmawiać, ale przecież kiedyś dzieciaki biegały z nożami (harcerska "finka", czy scyzoryk - im więcej bajerów, tym większe uznanie wśród kumpli). No i właśnie zapomnieliśie powiedzieć o zabawach z użyciem noża jak: "w rozciąganego" albo po prostu "w noża" czyli kto szybciej zaliczy wszystkie elementy rzutów jak "widełki, buła, z łkocia, z czoła, zajączki itd".
Nie wspomnę też o walkach na grzebienie, po których nasz grzebyczek stawał się łysy, czy też o strzelaniu z procy :D

Papa pisze...

Bitwa morska, chińczyk, eurobussines czy magia i miecz to gry, które nie tak dawno przewinęły się przez moje łapki jak przeglądaliśmy zawartość poddasza :) Niby kilka lat różnicy ale jednak rozrywki były podobne i za mojej młodości. Dzisiaj już chyba wszystko zasuwa za szybko, dynamicznie zmieniają się upodobania rynku, karmiąc dzieciaki nowymi i nowymi grami, zabawami, gadżetami.

Faktycznie rozgrzewka przy nagraniu CNK dobrze Wam zrobiła, bo RR poszło perfecto!
Więcej czadu i nagrywać panowie ;)

420 pisze...

Robert Pierwszy zaczyna mi już na nerwy działać...
Pisze to co ja miałem napisać.
Ale skubany zapomniał o jednej rzeczy.
CYMBERGAJ - chyba tak się to nazywało..

Na stole wyrysowywano boisko (bramki, pole srodkowe itd) 50gr bylo piłką, graczami złotówki. Za pomocą grzebienia uderzało się z zlotówki aby 50 groszy wpadło do bramki przeciwnika).

Graliśmy także w Piłkę Nożną na kartce papieru. linie rysowało się naprzemian (pionowo, poziomo i na skos) nie można było przejechać po narysowanej linii. Trwało to aż do "gola"

Skoro jesteśmy przy papierze no to nieśmiertelne Kółko i Krzyżyk wspomnieć także muszę.

Pamiętam jeszcze zabawę w Państwa-Miasta. Zawsze był problem z literką "O" wszyscy mieli jednakowe państwo :)

Odcinek rewelacyjny, czadowy i wypasiony.

Anonimowy pisze...

Mozg Elektryczny (bylem pewien ze nazywal sie elektronowy - ale jak widac na zdjeciu mylilem sie)
http://www.polskaprl.rejtravel.pl/zabawki/20.jpg
byl pierwszym cwiczeniem przed podjeciem zawodu telefonistki.
Dzisiaj bez pradu nie ma zabawy.
Moi pilkarze stali na pilkach i nazywali sie nie wiedziec czemu Football. Porzadne, z solidnego drewna (boisko), dokladnie jak na zdjeciu - miodzik. Mozna by zrobic Mundial podkasterow (tylko dla doroslych).
http://www.polskaprl.rejtravel.pl/zabawki/52.jpg
Ale moim marzeniem byl hokej (zawodnikow poruszalo sie przez pociaganie i pokrecanie pretow zamontowanych pod "lodowiskiem".
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1076003311
Mlynek drukowano na warcabach dlatego nazywalo sie to WARCABY-MLYNEK.
Mistrz Intelektu mial rewelacyjna okladke
http://www.allegro.pl/item1017592763_mini_master_mind_mistrz_intelektu_gra_z_prl_u_x_2.html
Kapsle tuningowalo sie plastelina czasami, koszulki byly obowiazkowe a ja chcialem byc Szurkowskim. A na przerwach gralo sie na kase lub kapslami w scianke albo w dolek (jak sie udalo znalezc pod sciana wolne miejsce z odlamana plyta chodnikowa).
A na te male dinksy latajace do tarczy mowilismy czapeczki (wygladaly jak kapelusze od chinczykow). Ale czy nie byly to Żabki?

Odcinek jak zwykle - RetRASOWY!!!

Pawel AA

Luke pisze...

Wreszcie nowy odcinek! Też grałem swojego czasu w chińczyka, a piłkarzyki na sprężynach do dziś za mną "chodzą"... Oj pograło by się
BTW. Dzięki za pozdrowienia! jako wierny słuchacz jestem zaszczycony, że wymieniliście mnie w tym odcinku z imienia i nazwiska :)
Czekam na więcej i częściej

Claude mOnet pisze...

Dzięki za reklamę, jestem fanem Waszego podcastu, przesłuchałem każdy odcinek, czasem po 5 razy, ten już 2 ;).

A czy ktoś z Was pamięta grę w statki, ale nie na kartce, tylko w formie pudła jak piłkarzyki, były tam działa z kulkami i strzelało się do statków.
Zajerfajne, bo wtedy jeszcze mało kto miał komputer (lata 80-te i b. wczesne 90-te :).

A jeszcze były bobsleje robione z osłon poręczy (w PRLowskich blokach), ale to zimą...

Pozdro,

Fidel pisze...

No juz, juz pisze co i jak.
Otoz.... w Brugii nie bylem, stad brak sprawozdania :)

Akurat tego dnia padalo, a pozniej to juz zawsze cos innego wyskakiwalo... W tej chwili mysle, zeby tam w lipcu sie udac. I obiecuje, ze jak tylko tam dotre - sprawozdanie bedzie! Slowo harcerza (nigdy w harcerstwie nie bylem, wiec moge takie slowo dawac :)))

Anonimowy pisze...

...ja się zabieram do napisania komentarza tak jakoś jak wy do nagrywania RR... oj niedobrze.
Eh. Co mogę powiedzieć... Kolejny raz wielkim powiewem zdmuchneliście grubą warstwę kurzu z moich wspomnień. Wielkie dzięki :D
ayka

[slawko] pisze...

Wlasnie mialem pisac, ze zapomnieliscie o kapslach a tu zaczeliscie o tym opowiadac :) a magia i miecz rzeczywiscie wznowiona jest w super wydaniu. Powrocili do korzeni bo to teraz talizman jest. "Keszuje" juz stosik pudelek na szafie :) no i rzucanie nozem... to bylo cos... pamietam, ze nie mialem swojej dedykowanej finki to mamie noz z kuchni podbieralem :)
fantastyczny odcinek!

[slawko] pisze...

Aaaaa powiedzieliscie o moim liscie na temat fejsbuka na "antenie" :) Dzieki chlopaki! ;) juz nie musicie odpisywac, odpowiedzieliscie "gebowo".
wlasnie slucham tego odcinka i komentuje na zywo, stad ten chaos. Ja rowniez pozdrawiam i ide sciagac czas na kwas!

janek pisze...

Jestem za młody by pamiętać rzeczy o których mówicie (choć akurat człowieku nie irytuj się istnieje gdzieś mgliście w mojej pamięci), ale chce powiedzieć, że świetnie się Was słucha. Jak tylko przesłucham wszystkie archiwalne będę z niecierpliwością czekać na kolejne odcinki. Szacun!

Anonimowy pisze...

:( nie ma RR uuuuuu nie ma:(

Papa pisze...

Pokazy pokazami, tacierzyństwo tacierzyństwem - a my jesteśmy rządni igrzysk... tfu tzn nowego odcinka! :)

marcin pisze...

Zamiast warcabów na ich planszy można było grać w wybijankę, wilka i owce i parę innych gier. Mam gdzieś takie wydanie warcabów w małym pudełeczku i tam były opisane wszystkie gry warcabowe.
Z planszowych pamiętam jeszcze gwiezdnego kupca, wojnę o pierścień, obcych. Miałem też bitwę pod Grunwaldem, nad Bzurą i w Ardenach.